Po niemal 30 latach transformacji ustrojowej i gospodarczej naszego kraju, warto się zastanowić, na ile nadążają za nimi zasady etyki różnych grup zawodowych. W większości państw o ugruntowanej demokracji stanowią one standard, na którym zbudowane jest zaufanie do zawodu, służby, powołania czy też profesji.

Na początku zmian systemowych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej Ralf Dahrendorf pisał, że kraje postkomunistyczne mogą w ciągu sześciu miesięcy osiągnąć wstępne porozumienie w sprawie demokratycznej konstytucji, w ciągu sześciu lat ujawnią pożytki z liberalnych reform ekonomicznych, lecz minie 60 lat, zanim ugruntuje się tam „krzepkie społeczeństwo obywatelskie”; do tej sfery pozwalam sobie także dołączyć zasadę przestrzegania deklarowanych wartości etycznych, co nie jest takie oczywiste.

Od czasów Mojżesza i kamiennych tablic z 10 przykazaniami doskonale wiemy, że powszechne przestrzeganie choćby podstawowych zasad nie jest łatwe… Warto pamiętać anegdotyczną już regułę, że drogowskaz jedynie wskazuje kierunek, co wcale nie oznacza, że w nim podąża…

Uwzględniając tę optykę, pragnę zaprezentować kilka moich refleksji płynących z blisko 15-letnich doświadczeń w wykonywaniu zawodu audytora i kontrolera oraz spojrzenie przez pryzmat problematyki zarządzania finansami, a w tym – tzw. optymalizacji podatkowych.

Bez wchodzenia w subtelności semantyczne, proponuję, abyśmy ten termin rozumieli jako zgodne z regulacjami prawnymi działania wykorzystywane przez przedsiębiorstwo (firma, podmiot gospodarczy) do obniżenia obciążenia podatkowego, które powstałoby bez ich zastosowania.

Środowisko profesjonalnie wspierające transparentność zarządzania firmami doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że trudno jest precyzyjnie wyznaczyć granicę pomiędzy optymalizacją podatkową, a obejściem prawa podatkowego. Musimy jednak wyraźnie i jednoznacznie rozgraniczyć działania contra legem (sprzeczne z przepisami podatkowymi), od działań podejmowanych przez świadomego podatnika, który korzysta z dostępnych możliwości, przewidzianych w prawie podatkowym. To właśnie rozwiązania legalne i tylko one, należą do instrumentów optymalizacji podatkowej.

Jednym z najprostszych sposobów na przeprowadzenie samodzielnej optymalizacji podatkowej jest skorzystanie z odpowiednich form prawnych, które uregulują działalność istniejącego, bądź dopiero powoływanego podmiotu, np. konstrukcja spółki komandytowej jest formą prawną, która może przynieść przedsiębiorcy realne korzyści finansowe.

Powszechnie znane i stosowane są także możliwości kształtowania zobowiązania podatkowego, wynikające z różnych czynników:

  • W wielu obszarach ustawodawca świadomie zostawia podatnikowi swobodę decyzyjną (podatnik może dokonać wyboru metody amortyzacji, okresu rozliczeniowego, roku podatkowego czy sposobu wpłacania zaliczek),
  • Zawarte w przepisach podatkowych swobody uznaniowe, odnoszące się do przypadków, w których niemożliwe jest określenie precyzyjnej wartości, pozwala oszacować daną wartość metodą wyceny bądź porównawczą,
  • W regulacjach prawnych Ustawodawca wprowadza normy stymulacyjne, które materializują pełnienie przez podatki funkcji motywacyjnej, najczęściej w postaci ulg podatkowych,
  • Możliwość kształtowania stanu faktycznego lub prawnego, ponieważ porównywalne zdarzenia biznesowe mogą zostać odmiennie zakwalifikowane na podstawie przepisów prawa.

Metod, technik i strategii optymalizacyjnych jest mnóstwo, ale audytorzy, kontrolerzy oraz osoby zajmujące się rachunkowością i kontrolingiem, muszą być świadomi tego, że ich rolą i profesjonalną powinnością jest sygnalizowanie ryzyka związanego ze zbyt dużym apetytem na „oszczędności” zarządów lub właścicieli. Jest to kwestia nie tylko ich kompetencji, ale także zasad etyki zawodowej.

Przypomnijmy, że zgodnie z Kodeksem Etyki IIA, ów alert jest konieczny i wręcz nieodzowny dla audytu wewnętrznego, ponieważ sprawą podstawową jest zaufanie pokładane w udzielanym przez audyt obiektywnym zapewnieniu dla ładu organizacyjnego, zarządzania ryzykiem i kontroli. Zasady ogólne Kodeksu, stanowiące fundament audytorskiej rzetelności, zostały zdefiniowane jako – Prawość, Obiektywizm, Poufność, Kompetencje. 

Najważniejsze kodeksowe reguły postępowania, w przedmiotowych kwestiach, to:

PrawośćAudytorzy wewnętrzni: 1.1. Będą wykonywać swoją pracę uczciwie, starannie i odpowiedzialnie. 1.2. Będą przestrzegać prawa i ujawniać informacje wymagane przez prawo i regulacje zawodowe. 1.3. Nie będą świadomie angażować się w nielegalną działalność ani czyny, które dyskredytują zawód audytora wewnętrznego lub organizację. 1.4. Będą uznawać i wspierać cele organizacji, które są zgodne z prawem i zasadami etyki.

ObiektywizmAudytorzy wewnętrzni: 2.1. Nie będą uczestniczyć w jakichkolwiek działaniach lub wchodzić w relacje, które mogłyby naruszyć lub poddać w wątpliwość ich bezstronną ocenę. Takie uczestnictwo obejmuje działania lub relacje, które mogą stać w sprzeczności z interesami organizacji. 2.2. Nie będą akceptować niczego, co mogłoby naruszyć lub poddać w wątpliwość ich profesjonalny osąd. 2.3. Będą ujawniać wszystkie znane im istotne fakty, które – nieujawnione – mogłyby zniekształcić sprawozdanie z badanej działalności.

Po tym lapidarnym przypomnieniu obowiązujących reguł formalnych i deklaratywnych, spójrzmy na światowe tendencje „optymalizacji podatkowej” i zadajmy sobie dość retoryczne pytanie: jak powinien się zachować profesjonalny audytor i kontroler w sytuacjach, które przykładowo wskazano poniżej?

Casusem do analizy niechaj będzie przeniesienie działalności handlowej lub majątku do firmy offshore, tj. założenie spółki w kraju o bardzo niskim lub wręcz zerowym opodatkowaniu, z możliwością bycia właścicielem takiej firmy i kierowania nią, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej anonimowości. Marketingowymi, jakże obiecująco brzmiącymi argumentami, są:

  1. Całkowite utajnienie informacji.
  2. Ochrona majątku.
  3. Niski lub zerowy podatek dochodowy.
  4. Brak podatków od spadku oraz darowizn.
  5. Ochrona przed inflacją.
  6. Ograniczenie obowiązków wynikających z ustaw.
  7. Obniżenie kosztów eksploatacji.
  8. Brak ograniczeń w obrocie dewizowym.
  9. Wsparcie władz lokalnych i zapewniane przez nie ulgi.
  10. Dostęp do północnoamerykańskich i europejskich rynków kapitałowych.
  11. Brak ograniczeń w handlu międzynarodowym.
  12. Brak konieczności składania zeznania podatkowego.
  13. Brak limitów importowych/eksportowych.
  14. Nieobecność kosztownej biurokracji.
  15. Niskie koszty zakładania i administrowania taką spółką.
  16. Pełna gwarancja zachowania anonimowości dyrektorów i akcjonariuszy poprzez „usługę” – tzw. Dyrektora nominee (dyrektor zastępczy), czyli osoba fizyczna, której koszt to 400 EUR rocznie; włącznie z jednym potwierdzonym notarialnie i apostillowanym pełnomocnictwem i pisemną rezygnacją pozbawioną daty oraz Akcjonariusza nominee (akcjonariusz zastępczy), tj. osoba prawna, której koszt to 300 EUR rocznie; włącznie z potwierdzoną notarialnie i apostillowaną Declaration of Trust.
  17. Tanie biura wirtualne – 650 EUR rocznie.

ERGO – pełna anonimizacja i „święty spokój”. Oczywiście pozornie, czego najlepszym przykładem jest rozgłos wokół PANAMA PAPERS oraz zaskakująco dobrze znane nazwiska osób, które namiętnie pokochały Panamę i Karaiby.

PYTANIE do doradców, audytorów, kontrolerów i kontrolingowców: czy dla osiągnięcia optymalizacji podatkowej poleciłbyś szefowi lub zarządowi swojej firmy Panamę lub inny „raj podatkowy” z czarnej listy Ministerstwa Finansów?

Powszechnie wiadomo, że w Panamie nie było i nie ma prawnopodatkowych korzyści z zakładania spółek, a zatem jest to raczej kryjówka dla pieniędzy albo nazywając rzecz wprost, pralnia pieniędzy. Wprawdzie kraj ten oferuje zerowy podatek od zysków osiąganych za granicą, ale trudno znaleźć wśród rzetelnych doradców podatkowych kogoś, kto by polecił raj podatkowy z tego regionu, oczywiście przy założeniu RZETELNOŚCI… i tutaj powracamy do roli, funkcji, a nadto – zawodowej odpowiedzialności, profesjonalnych i etycznych audytorów.

Trzeba przy tym pamiętać, że według ocen Głównego Inspektora Informacji Finansowej z Polski co roku wypływa ok. trzech do pięciu procent PKB, co stanowi nawet do 50 mld zł strat dla budżetu państwa; trzeba jednak także mieć na uwadze nikomu nieznaną „ciemną liczbę” tej formy przestępczości gospodarczej. Jak pokazują opisane powyżej zasady działania spółek offshore, wywiezienie pieniędzy z Polski nie jest specjalnie trudne, ale jest za to coraz bardziej ryzykowne.

Z drugiej strony warto sobie uświadomić, że tylko znikomy procent takich przypadków jest u nas wykrywany, co nie odstaje od standardów OECD. Dowodem na to są informacje płynące z afery Panama Papers, dotyczące kilkudziesięciu niemieckich banków oraz tysięcy obywateli Republiki Federalnej, nie wspominając o członkach brytyjskiej rodziny królewskiej. Niemieckie media słusznie zwróciły uwagę na fakt, że samo posiadanie fikcyjnych firm w rajach podatkowych nie jest jeszcze przestępstwem. Zagrożenia wynikają z faktu, że firmy tego typu bardzo często wykorzystuje się do nielegalnych praktyk finansowych.

Ale wróćmy do naszego głównego wątku. Taka forma „optymalizacji” w każdym RZETELNYM badaniu kontrolnym musi być oznaczona jako czerwona flaga. Maniakalnie niemal podkreślam aspekty RZETELNOŚCI, ponieważ doświadczenia światowe wskazują, że niektóre renomowane firmy de nomine audytorskie, bardzo aktywnie zaangażowały się w negocjowanie „umów podatkowych” pomiędzy wielkimi korporacjami a fiskusem Luxemburga i nic nie wskazuje na to, aby takiemu doradztwu towarzyszyły dylematy moralne. Powszechnie wiadomo, że Wielkie Księstwo to raj podatkowy w samym środku Unii, gdzie swoje siedziby ma 150 banków z 27 krajów, w których sami tylko Amerykanie do 2017 roku, tj. do czasu, gdy Luxemburg zniósł tajemnicę bankową, trzymali ponad 1,25 bln dolarów.

Kryminologia, jako nauka zajmująca się badaniem przyczyn, zjawisk oraz wszelkich aspektów szczególnie niepożądanych społecznie zachowań ludzkich, wypracowuje sposoby przeciwdziałania przestępczości. W efekcie badań kryminologicznych opracowano uniwersalny opis mechanizmu wszelkiego rodzaju nadużyć, którego trzy elementy są niezbędne i wystarczające dla zdiagnozowania zjawiska, a dzięki temu do przygotowania strategii prewencyjnych.

Klauzula obejścia prawa podatkowego, jako jeden z elementów uszczelniania polskiego systemu podatkowego, od początku budziła duże kontrowersje wśród przedsiębiorców. Klauzula ma uniemożliwiać dokonywanie sztucznych i niemających uzasadnienia gospodarczego czynności, które mogą posłużyć do ominięcia przepisów i osiągnięcia korzyści podatkowych, a prawidłowość tych działań podlega ocenie urzędników. Jeżeli ci zauważą, że dana czynność podatnika została podjęta przede wszystkim lub tylko i wyłącznie w celu obniżenia podatku, będą mogli taki podatek określić we właściwej wysokości. Warto także zauważyć, że klauzula ta często służyła odmowie wydania interpretacji indywidualnych, a także opinii zabezpieczających.

Według opinii Ministerstwa Finansów spraw „z tej klauzuli” nie powinno być więcej niż kilkadziesiąt rocznie, ale dotychczasowe doświadczenia biznesu, płynące ze stricte urzędniczej oceny mechanizmów gospodarczych, są główną i uzasadnioną przyczyną wspomnianych kontrowersji.

Pamiętając o roli audytorów w formułowaniu ocen dotyczących prawidłowości funkcjonowania danego organizmu gospodarczego lub instytucji, trzeba mieć cały czas na uwadze dylematy moralne, jakich osoby te mogą doświadczać, oceniając lub rekomendując sposób dokonania optymalizacji podatkowej. Należy przy tym zawsze pamiętać, że w tym właśnie celu Kodeks Etyki IIA, precyzyjnie określił pojęcie Obiektywizmu Audytora: Zbierając, oceniając i przekazując informacje na temat badanej działalności lub badanego procesu, audytorzy wewnętrzni demonstrują najwyższy poziom obiektywizmu zawodowego. Audytorzy dokonują wyważonej oceny, biorąc pod uwagę wszystkie związane ze sprawą okoliczności. Przy formułowaniu osądu nie kierują się własnym interesem ani nie ulegają wpływom innych.

Zważywszy na ogromne sumy, jakie zarząd lub właściciel może „zaoszczędzić” poprzez obejście prawa podatkowego, ranga i skala problemów etycznych kontrolerów i audytorów może być bardzo duża. Warto sobie to uświadomić, zadając pytania:

– Jak Ty się zachowasz?

– Jakie ryzyko jesteś skłonny zaakceptować w obydwu wymiarach – osobistym i zawodowym?

Stara anegdota audytorska opisuje rozmowę szefa z audytorem: fakt – potrzebuję audytora, ale nie jestem pewien, czy to ty musisz nim być.

Nie jest to łatwa profesja, aczkolwiek niezbędna, aby ograniczać naturalne i szeroko opisane przez E. Durkheima oraz R. Mertona konsekwencje anomii społecznej.

Gorąco namawiam do refleksji w tych kwestiach, ale mając cały czas świadomość tego, że Polska nie jest zagubioną wyspą na oceanie biznesu i dopiero od 29 lat uczy się obowiązujących reguł, mechanizmów i zasad.

Pamiętajmy o tym, że wg uniwersalnej zasady pedagogiki, najłatwiej adaptuje się ZŁE WZORCE.

Audytorzy, bądźmy oryginalni – ADAPTUJMY wyłącznie DOBRE !!!

Warto także zauważyć, że Audytorom powinno się niebawem pracować znacznie bardziej komfortowo, gdyż zapobieganie nieprawidłowościom podatkowym stało się istotnym wyzwaniem dla administracji finansowych całej Europy. Z tych względów Rada Unii Europejskiej przyjęła dyrektywę ATAD 2, będącą częścią większego pakietu unijnych regulacji, mających zapobiegać unikaniu opodatkowania. Dotyczy ona finansowych instrumentów hybrydowych, które koncerny międzynarodowe wykorzystują, aby zmniejszyć podatek do zapłaty w różnych państwach bądź nawet go uniknąć. Już wcześniej (w lipcu 2016 r.) przyjęto dyrektywę, która zapobiegła wykorzystywaniu instrumentów hybrydowych w obrębie UE, teraz osiągnięto kompromis co do zapobiegania wykorzystywaniu rozbieżności w przepisach państw unijnych i pozaunijnych. Polski Parlament pracuje nad przepisami dotyczącymi obowiązkowego raportowania schematów podatkowych, by te uregulowania zaczęły obowiązywać od stycznia 2019 roku. Nietrudno zauważyć pojawienie się pewnego niepokoju w różnych środowiskach, m. in. przeciwni projektowanym zmianom w zakresie obowiązkowego raportowania schematów podatkowych są samorządy zawodowe radców prawnych, adwokatów oraz doradców podatkowych, argumentując to ryzykiem złamania tajemnicy zawodowej. Jak łatwo przewidywać, emocji oraz rozbieżnych opinii, wynikających z różnych interesów grup zawodowych, przed nami jeszcze multum…..     

Rekapitulując, podkreślam raz jeszcze i zaznaczam ten fakt mocno, iż tych kilka moich refleksji dotyczy Audytorów, gdyż funkcje i rola Kontrolerów są często kreowane analogicznie do organów ścigania, włącznie ze „stymulowaniem” skuteczności karania, oczekiwanej przez przełożonych (eufemizm!!).

Autor: Piotr Caliński, Dyrektor Pionu Bezpieczeństwa Biznesowego nFlo Sp. o.o.